Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Prehistoryczny lew z probówki

09 marca 2016 | Nauka | Łukasz Kaniewski
Odkrywca szczątków Jakow Androsow (z prawej) z asystentem i jednym z zamarzniętych lwiątek
źródło: materiały prasowe
Odkrywca szczątków Jakow Androsow (z prawej) z asystentem i jednym z zamarzniętych lwiątek

Rosjanie i Koreańczycy chcą sklonować lwa jaskiniowego – największego kota 
w dziejach, wymarłego 
12 tys. lat temu.

W zeszłym roku na Syberii, w Jakucji, odnaleziono dwa zamarznięte lwiątka jaskiniowe. W niezmienionym niemal stanie przetrwały co najmniej kilkanaście tysięcy lat (gatunek wymarł wraz ze schyłkiem epoki lodowcowej).

Naukowcy liczą też na to, że DNA zwierzęcia przetrwało w na tyle dobrym stanie, że będzie można kota sklonować. Teoretycznie jest to możliwe. Trzeba wziąć komórkę jajową krewniaka klonowanego zwierzęcia (np. lwa lub tygrysa), usunąć z niej jądro i zastąpić je jądrem pobranym z komórki lwiątka jaskiniowego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, z komórki jajowej rozwinie się embrion. Jak dotąd naukowcy nigdy nie sklonowali lwa ani tygrysa, choć udała im się ta sztuka z np. kotem i owcą. Procedura jest trudna nawet w przypadku żyjących zwierząt, a przez kilkanaście tysięcy lat DNA lwiątek mogło ulec pewnym usterkom.

Próbą klonowania ma się zająć specjalna komórka badawczo-eksperymentalna: koreańsko-rosyjska Fundacja Paleontologii Molekularnej działająca przy Uniwersytecie w Jakucku. Niektórzy naukowcy są jednak sceptyczni wobec jej planów: dr Albert Protopopow z Jakuckiej Akademii Nauk twierdzi, że mówienie o klonowaniu jest w najlepszym wypadku przedwczesne.

 

Wydanie: 10390

Wydanie: 10390

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament