Prawo

Kara nie zwróci życia, ale da satysfakcję

SW 06.04.2000,

PROCES

Prokurator żąda dożywocia dla oskarżonego o zabójstwo taksówkarza i pobicie żołnierza

Kara nie zwróci życia, ale da satysfakcję

Mec. Ewa Lewicka, obrońca Krzysztofa Chechłacza (na zdjęciu w czasie wystąpienia końcowego), prosiła o uniewinnienie. Prokurator żądał dożywocia

FOT. MICHAŁ SADOWSKI

Zamordowano mi męża i nic mi go nie zwróci, ale mam jeszcze syna. Chciałabym, żeby mógł żyć w spokoju i uczyć się - mówiła w środę przed warszawskim Sądem Okręgowym Maria Chodkowska, wdowa po zabitym taksówkarzu. Dla Krzysztofa Chechłacza, oskarżonego o tę zbrodnię, prokurator zażądał dożywocia. Obrona prosiła o uniewinnienie.

Według prokuratury dwa dni przed zabiciem taksówkarza Chechłacz miał ciężko pobić żołnierza Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych,...


Widzisz 17% artykułu (długość pełnego artykułu w znakach: 4270).
Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Archiwum Rzeczpospolitej
Abonament
1 miesiąc: 199 zł netto + 23% VAT
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
więcej informacji >> zamów
Wykup dostęp przez SMS do artykułu lub całego działu
Dostęp do artykułu:
SMS o treści:
RP.ART
na numer:
73464
(3.0 zł + VAT)
Dostęp do działu na 120 minut:
SMS o treści:
RP.ARCHIWUM
na numer:
79464
(9.0 zł + VAT)