Publicystyka, Opinie

Przygoda z telepracą

LK 21.08.2000,

LUDZIE

Robert potrafi jedynie przechylić się w wózku inwalidzkim do przodu i do tyłu oraz poruszać palcami prawej ręki. To wystarczy, aby mógł tworzyć strony w Internecie

  • Narodziny pomysłu Przygoda z telepracą

    Robert Szymczak: Telepracowników zatrudniają British Telecom, IBM, Lufthansa, AT&T, władze miejskie Rzymu i Wiednia. Nie mogę się doczekać, kiedy wpadną na to polskie firmy. FOT. LESZEK KRASKOWSKI

    LESZEK KRASKOWSKI

    Cierpiący na zanik mięśni Robert stuka na klawiaturze komputera ołówkiem trzymanym w ustach lub słabymi palcami prawej dłoni. Nie jest w stanie samodzielnie zjeść śniadania, ale skończył studia i założył własną firmę - tworzy strony internetowe. Marzy o tym, aby jak najwięcej osób niepełnosprawnych stało się telepracownikami.

    - Wiem, że ludzie patrzą na mnie jak na kosmitę - uśmiecha się Robert. - Propaguję telepracę, która w Polsce wciąż nie ma racji bytu. Ale dzięki pracy na odległość mam kontakt z ludźmi, nie czuję się odizolowany. Nie mam poczucia, że świat toczy się obok, a ja nie biorę w tym udziału. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wierzył, że mogę pracować zawodowo i zarabiać pieniądze.

    Trzydziestojednoletni Robert Szymczak choruje od ósmego roku życia na dystrofię - postępujący zanik mięśni. Nie jest w stanie samodzielnie jeść, ubrać się ani ruszyć kółkami

  • ...


Widzisz 9% artykułu (długość pełnego artykułu w znakach: 13083).
Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Archiwum Rzeczpospolitej
Abonament
1 miesiąc: 199 zł netto + 23% VAT
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
więcej informacji >> zamów
Wykup dostęp przez SMS do artykułu lub całego działu
Dostęp do artykułu:
SMS o treści:
RP.ART
na numer:
73464
(3.0 zł + VAT)
Dostęp do działu na 120 minut:
SMS o treści:
RP.ARCHIWUM
na numer:
79464
(9.0 zł + VAT)