Kraj

Warszawskie sądy unikają prowadzenia procesu autorów stanu wojennego

Tomasz Pietryga 18.10.2007,

Akta Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Stanisława Kani od ponad pół roku krążą między stołecznymi sądami. Nikt nie wie, kiedy prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej będą mogli oskarżyć ich na procesie o popełnienie zbrodni komunistycznej polegającej na „kierowaniu związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym“

Prokuratorzy z pionu śledczego IPN w Katowicach są wściekli, gdyż od ponad pół roku nie mogą nawet odczytać aktu oskarżenia. Warszawskie sądy odsyłają sobie sprawę, wskazując, że nie są właściwe do jej rozpoznania. W efekcie proces stoi w miejscu i nikt dzisiaj nie jest w stanie powiedzieć, kto i kiedy będzie go prowadził.Akt oskarżenia przeciwko dziewięciu osobom odpowiedzialnym za wprowadzenie stanu wojennego został skierowany przez śląskich prokuratorów do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście już 13 kwietnia tego roku. Trzy miesiące później (11 lipca) zmieniły się przepisy, które nakazywały, żeby sprawy o większym ciężarze gatunkowym były rozpatrywane przez bardziej doświadczonych sędziów z...


Widzisz 19% artykułu (długość pełnego artykułu w znakach: 3630).
Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Archiwum Rzeczpospolitej
Abonament
1 miesiąc: 199 zł netto + 23% VAT
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
więcej informacji >> zamów
Wykup dostęp przez SMS do artykułu lub całego działu
Dostęp do artykułu:
SMS o treści:
RP.ART
na numer:
73464
(3.0 zł + VAT)
Dostęp do działu na 120 minut:
SMS o treści:
RP.ARCHIWUM
na numer:
79464
(9.0 zł + VAT)