Prawo

Kara ograniczenia wolności, czyli niespełnione nadzieje

Stanisław Podemski 28.01.2008,

Dotychczasowe doświadczenia każą nieufnie oceniać perspektywy kary ograniczenia wolności – pisze publicysta „Polityki”

Dwaj ostatni ministrowie sprawiedliwości w swych programach reformatorskich na poczesnych miejscach wymienili zwiększenie skazań bez jednoczesnego pozbawienia wolności. Kara ograniczenia wolności połączona z bezpłatną i pożyteczną pracą na rzecz społeczności wyprzeć ma karę pozbawienia wolności tam, gdzie to tylko możliwe. Sprawcy występków drogowych, drobnych kradzieży, pobić – oto adresaci tej sankcji karnej.

Kara ograniczenia wolności zakorzeniła się na dobre w polskich kodeksach karnych od 1969 roku i od tej pory ciągle słyszymy, że stwarza wielkie szanse i nadzieje na zastąpienie wielokrotnie liczniejszej i kosztowniejszej izolacji więziennej. Od...


Widzisz 19% artykułu (długość pełnego artykułu w znakach: 3314).
Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Archiwum Rzeczpospolitej
Abonament
1 miesiąc: 199 zł netto + 23% VAT
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
więcej informacji >> zamów
Wykup dostęp przez SMS do artykułu lub całego działu
Dostęp do artykułu:
SMS o treści:
RP.ART
na numer:
73464
(3.0 zł + VAT)
Dostęp do działu na 120 minut:
SMS o treści:
RP.ARCHIWUM
na numer:
79464
(9.0 zł + VAT)

numer wydania: 7924

wydanie numer 7924
Jak korzystać z Archiwum RZ Kup abonament