Warszawskie taksówki błądzą po mieście - Archiwum Rzeczpospolitej

Warszawa

Warszawskie taksówki błądzą po mieście
28.01.2008, Agnieszka Grotek
Kierowcy nie znają stolicy. Pytają przechodniów o drogę, nie wiedzą, gdzie są urzędy – narzekają pasażerowie. – To wina niepraktycznych szkoleń i egzaminów – bronią się taksówkarze

Nasza czytelniczka chciała jechać spod Dworca Centralnego do Urzędu Marszałkowskiego na Pradze. – A kierowca mnie pyta: gdzie to jest? Nawet podanie ulicy – Skoczylasa – nie oświeciło go i zaczął wertować mapę Warszawy. Po chwili uznał, że lepiej będzie jak to ja sprawdzę drogę, i wręczył mi mapę. To jakaś paranoja – denerwuje się Anna Kaniewska.

– Widziałam, jak taksówkarz zatrzymuje się w autobusowej zatoczce w centrum miasta i pyta przechodniów o jakąś ulicę. A to chyba właśnie on powinien mieć całą mapę w głowie – dodaje Karolina Kacprzak.

O licencję taksówkarza i pracę w jednej z 26 stołecznych korporacji może starać się każdy, kto posiada prawo jazdy...


Widzisz 20% artykułu (długość pełnego artykułu w znakach: 3314).
Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Archiwum Rzeczpospolitej
Abonament
1 miesiąc: 199 zł netto + 23% VAT
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
więcej informacji >> zamów
Wykup dostęp przez SMS do artykułu lub całego działu
Dostęp do artykułu:
SMS o treści:
RP.ART
na numer:
73464
(3.0 zł + VAT)
Dostęp do działu na 120 minut:
SMS o treści:
RP.ARCHIWUM
na numer:
79464
(9.0 zł + VAT)