Drogi „Do Kudłoska” nadal nie ma
Budowa dróg powoduje nieraz takie konflikty i trudności, że w ich rozwiązaniu nie pomaga nawet specustawa.
Przepisy ustawy zastosował starosta nowotarski, gdy na wniosek wójta gminy Raba Wyżna zezwolił na przebudowę odcinka drogi gminnej „Do Kudłoska" w Sieniawie, a decyzji nadał rygor natychmiastowej wykonalności.
– Specustawa drogowa to często jedyny ratunek dla samorządów. Umożliwia wykonanie inwestycji i regulację stanu prawnego gruntów, którymi gmina włada, ale nie jest ich właścicielem – mówi Rafał Grygorowicz, zastępca wójta gminy Raba Wyżna. – Ale ta sprawa jest trudna własnościowo, bo droga ma nieuregulowany stan prawny, a stan faktyczny terenu nie pokrywa się z ewidencją. Brak też zgody między mieszkańcami.
Odwołanie od decyzji...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)