Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kierownik za dwa pięćdziesiąt

18 lipca 2000 | Moje Wakacje | MM

SOPOT

Płot w poprzek deptaka

Kierownik za dwa pięćdziesiąt

Spaceruję w Sopocie przepięknym, nadmorskim deptakiem. Jak dowiaduję się od miejscowych, to aleja Franciszka Mamuszki.

W pewnym momencie widzę wielki płot, który zagradza drogę. Przy ogrodzeniu stoi budka, a w niej urzęduje pan, który informuje: - Wstęp na molo dwa pięćdziesiąt. - Ale ja nie chcę iść na molo, chcę dalej iść deptakiem - odpowiadam. - To trzeba naokoło - mówi beznamiętnie człowiek w kasie.

Rozglądam się i widzę, że jedni spacerowicze stoją zdziwieni, jak ja, inni cofają się w głąb miasta, by obejść płot, nadrabiając pięćset metrów. - Kto to wymyślił? - pytam. - Kierownik - mówi człowiek w kasie. - Mogłabym porozmawiać z kierownikiem? - Tak, urzęduje na molo, poproszę dwa pięćdziesiąt.

Spacerowała warszawianka Magdalena Michalska

Brak okładki

Wydanie: 2064

Spis treści

Regiony Polski - Wielkopolskie

Zamów abonament