Informacje
Informacje
Komentarze
Koszykówka: sił przybyło
Polskie koszykarki jechały do Perugii na mistrzostwa Europy po piąte miejsce, gwarantujące start na przyszłorocznych mistrzostwach świata w Australii i cel osiągnęły. Ten wynik trzeba ocenić jako dobry, niespodziewanie dobry, biorąc pod uwagę okoliczności, jakie towarzyszyły samemu startowi. O tóż Polki zakwalifikowały się do turnieju w ostatniej chwili, zajmując miejsce po Jugosławii. Czasu na przygotowania zostało mało, niespełna dwa tygodnie; nie zdołano w tym czasie rozegrać ani jednego meczu towarzyskiego. Poza tym, zastrzeżenia budził kontrakt nowego-starego trenera Tadeusza Hucińskiego, z którym zawarto umowę o dzieło, może dlatego, że tak się poparzyliśmy we W rocławiu, gdzie koszykarze starali się w ejść do finałów ME. Trener Aleksandrowicz ma podobną umowę i w tamtym przypadku nie zdała ona egzaminu.
Trzy mecze grupowe zostały przegrane, w tym jeden -- z Hiszpanią bardzo w ysoko,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)