Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Gebethner i spółka

17 listopada 2017 | Rzecz o historii | Krzysztof Jóźwiak
Przedwojenna księgarnia Gebethnera i Wolffa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Przed siedzibą wystawiono kram z przecenionymi tytułami w ramach Taniego Tygodnia Książki.
źródło: NAC
Przedwojenna księgarnia Gebethnera i Wolffa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Przed siedzibą wystawiono kram z przecenionymi tytułami w ramach Taniego Tygodnia Książki.

„Nie można być tylko kupcem, trzeba wydawać pewne książki dla honoru domu" – taką dewizą kierował się Gustaw Adolf Gebethner, współtwórca jednej z najsłynniejszych polskich oficyn wydawniczych.

Gustaw Adolf Gebethner 4 września 1857 r. opuścił siedzibę warszawskiego Zgromadzenia Kupców w świetnym humorze. W ręku trzymał dokument podpisany przez prezesów kupieckiego cechu, Krzysztofa Bruna i Teofila Fukiera. Ów niepozorny świstek papieru miał dla młodego Gebethnera wielkie znaczenie, zezwalał bowiem na otworzenie w Warszawie nowej księgarni. Jako drugi o przyznaniu tej koncesji dowiedział się August Robert Wolff, bliski kolega Gustawa, a zarazem jego wspólnik w interesach. Gebethner i Wolff zawiązali spółkę, której miała podlegać księgarnia, ale także wydawnictwo. Doświadczenie, przynajmniej w tej pierwszej kwestii, mieli niemałe – od wielu lat pracowali razem w znanej warszawskiej księgarni Friedleina. Kiedy niemal dekadę wcześniej poprzedni właściciel firmy, Franciszek Spiess, przyjmował na praktykę młodziutkiego Gustawa Gebethnera, a nieco później Augusta Wolffa (który na co dzień chętniej używał drugiego imienia), nie mógł przypuszczać, że w ten sposób staje się patronem przedsięwzięcia, które z czasem przekształci się w jeden z największych domów wydawniczych w Polsce.

Od tkaczy do księgarzy

Zarówno przodkowie Gustawa Adolfa, jak i Augusta Roberta przybyli do Polski z Niemiec. Dawna Rzeczpospolita miała...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10905

Wydanie: 10905

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament