Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Morze informacji, Himalaje ignorancji

24 lutego 2018 | Plus Minus | Artur Bartkiewicz
W Himalajach wspina się garstka Polaków. Jakim cudem cała reszta, znająca je tylko ze zdjęć, nagle może się autorytatywnie wypowiadać o zdobywaniu tych niebotycznych szczytów?
źródło: AdobeStock
W Himalajach wspina się garstka Polaków. Jakim cudem cała reszta, znająca je tylko ze zdjęć, nagle może się autorytatywnie wypowiadać o zdobywaniu tych niebotycznych szczytów?
 Konieczne jest jak najszybsze rozpoczęcie edukacji internetowej w szkołach, a może nawet  w przedszkolach, bo dziś tabletem sprawnie posługują się trzylatki
autor zdjęcia: Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita
Konieczne jest jak najszybsze rozpoczęcie edukacji internetowej w szkołach, a może nawet w przedszkolach, bo dziś tabletem sprawnie posługują się trzylatki

Za sprawą kilku psychologicznych mechanizmów, których działanie potęguje internet, stajemy się we własnych oczach ekspertami od dowolnej kwestii. Rzesze Polaków brylują więc w sieci jako znawcy nie tylko medycyny i futbolu, ale i wspinaczki wysokogórskiej czy zasad rywalizacji skoczków narciarskich. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby w tle nie czaiło się zjawisko groźne dla całego społeczeństwa.

Polski Związek Alpinizmu zrzesza organizacje, do których należy łącznie nieco ponad 5 tys. osób. Nie wszystkie z nich są himalaistami, ale nawet gdyby założyć, że każda ma wiedzę pozwalającą jej wypowiadać się w kwestiach wspinaczki wysokogórskiej, wciąż jest to ułamek promila wszystkich mieszkańców Polski. Można więc śmiało powiedzieć, że himalaizm jest sportem niszowym – skupiającym niewielką grupę miłośników wspinania się w wysokich górach, którzy stawiają sobie za cel sięganie tam, gdzie wzrok nie sięga. Tak jest też na co dzień traktowany przez większość Polaków, którzy Himalaje widzieli co najwyżej na zdjęciu lub kojarzą je jako brunatno-czerwony obszar na globusie.

Kiedy jednak do Polski dotarły informacje z Nanga Parbat o kłopotach zdobywających ten szczyt zimą Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol, proporcja laików do ekspertów ds. himalaizmu zaczęła się gwałtownie zmieniać. Nagle okazało się, że Revol, która zdobyła w życiu kilkanaście szczytów, czy Mackiewicz, który wielokrotnie próbował zdobywać Nanga Parbat, mogliby się wiele nauczyć od świeżo upieczonych znawców tematu. Ba, nawet Adam Bielecki (pierwszy zimowy zdobywca takich ośmiotysięczników jak Gaszerbrum I i Broad Peak) czy Denis Urubko (zdobywca Korony Himalajów i Karakorum) mogli się dowiedzieć tego i owego o wspinaczce z potoku opinii,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 10986

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament