Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Bractwo króla Zygmunta

12 marca 1998 | Magazyn | AC
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

Krakowscy dzwonnicy

Bractwo króla Zygmunta

Na chwilę przed rozpoczęciem dzwonienia na katedralnej wieży zapada cisza. Trzynaście skupionych twarzy kieruje się w stronę jedenastotonowego kolosa. Dłonie mocniej ściskają sznury. Jeszcze moment i...

- Zaczynamy

- mówi ktoś.

Dzwon ożywa. Z początku jego spiżowe cielsko wznosi się jakby niepewnie, ale potem nabiera rozpędu. Dzwonnicy, po sześciu z każdej strony, na przemian unoszą się i opadają, coraz szybciej i szybciej. Stopy niektórych na kilka sekund odrywają się od podłogi. Nad głowami fruwa rozkołysane, trzystukilogramowe serce. Kiedy uderza o wyszczerbiony brzeg, zimowe powietrze przeszywa krystalicznie czysty, przejmujący dźwięk. Dzwon Zygmunta śpiewa.

Serce nad głową

Wśród dzwonników są biznesmeni, naukowcy i dyrektorzy. Na wieży królewskiej katedry na Wawelu spotykają się przynajmniej dwadzieścia razy w roku. Dzwon Zygmunta wyznacza rytm ich życia. - Nawet urlopy dostosowujemy do terminów kolejnych dzwonień. Tradycję trzeba podtrzymywać - z powagą mówią dzwonnicy.

Wojciecha Bochnaka na dzwonnicę zaprowadził ojciec, profesor Adam Bochnak, dyrektor wawelskiego muzeum. Dotykając sznura, trzyletni wówczas chłopiec nie mógł przypuszczać, że zwiąże się z królewskim Zygmuntem na całe życie. Dzisiaj ma za...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 79464
(koszt: 9 zł + VAT)

Informacje i opinie: to archiwalne oraz najnowsze wiadomości polityczne, gospodarcze, kulturalne i sportowe.

Zamów Archiwum Informacje i opinie

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 1333

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 79464

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament