Śmigłowcowy superdron przyleci ze Świdnika
Będzie przenosił precyzyjne rakiety, może być autonomicznym zwiadowcą, powietrznym ambulansem, a nawet zdalnie kierowanym stanowiskiem ogniowym i tropicielem okrętów podwodnych.
zbigniew lentowicz
Świdnicki superdron pionowego startu SW-4 Solo RUAS/OPH (Śmigłowcowy Bezzałogowy System Powietrzny/Opcjonalnie Pilotowany) wykorzystuje jako platformę istniejący helikopter skonstruowany w podlubelskiej firmie PZL–Świdnik. Układ zdalnego kierowania doskonalą polscy i włoscy inżynierowie oraz programiści z grupy Finmeccanica Helicopters. Wojskowi eksperci nie mają wątpliwości: Solo to obecnie największy bezzałogowy śmigłowiec w Europie, a program jego rozwoju należy do najambitniejszych w branży.
Poligonowe testy
Na brytyjskich i włoskich testach Solo pokazał już próbkę swoich możliwości: zdalnie sterowany przesyłał informacje z powietrznego rozpoznania, wspierając systemy dowodzenia i komunikując się z załogami bojowych statków powietrznych. – Teraz naszą maszynę „uczymy", jak pewnie lądować i startować z ruchomych niestabilnych pokładów okrętów. To piekielnie trudne...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
