Sześć kar
Danuta Wałcerz, prezes Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń
Sześć kar
-- W ciągu ostatnich trzynastu miesięcy sądy ogłosiły upadłość trzech firm ubezpieczeniowych. Analiza tego, co się stało, pokazuje, że we wszystkich przypadkach jedną z przyczyn bankructw było wyprowadzanie przez akcjonariuszy pieniędzy z tych towarzystw. Czy może pani zapewnić dziś klientów firm ubezpieczeniowych, że takie sytuacje już się nie powtórzą?
DANUTA WAłCERZ -- Nie mogę dać takiej obietnicy. Gdy zarząd firmy ubezpieczeniowej działa zgodnie z prawem, to taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Natomiast jeżeli zarząd łamie prawo, to ja po prostu mogę nie zdążyć zablokować pewnych działań. A często bywa też i tak, że blokując jakieś działania jestem przekonana, że już wszystko jest w porządku, a tu np. zarząd antydatuje jakąś transakcję. Także jeżeli chodzi o wyprowadzanie pieniędzy stanowiących zabezpieczenie zobowiązań wobec ubezpieczonych klientów czy też nieefektywne ich lokowanie -- pozostaje mi tylko wierzyć, że zarząd działa na pewno zgodnie z prawem.
-- Od jak dawna działa Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń?
-- Praktycznie od 10 miesięcy. [Wcześniej nadzorem nad firmami ubezpieczeniowymi zajmował się minister finansów -- przy. red. ]
-- Ile razy w ciągu tego okresu skorzystała pani, jako prezes PUNU, z możliwości...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)