"Solidarność" bez solidarności
"Solidarność" bez solidarności
Ireneusz Krzemiński
"Solidarność" była symbolem zasad -- antykomunistycznych i zarazem stanowiących podstawę demokracji. Chodziło o ustrój, w którym każdy obywatel, bez względu na swe poglądy i przekonania -- ma zagwarantowane swoje ludzkie i obywatelskie prawa, że głos każdego obywatela ma równe prawo do uczestniczenia w publicznej debacie, która powinna stać u podstaw podejmowania decyzji. Każdy obywatel -- bez względu na jakiekolwiek swoje cechy i pełnione funkcje -- jest równy wobec ustanowionego prawa. Jeśli jest w mniejszości, przysługują mu wszelkie indywidualne i grupowe prawa, bo właśnie stosunek do mniejszości jest sprawdzianem, czy mamy do czynienia z demokratycznymi zasadami.
W praktyce zasady te oznaczają równość szans ludzi we wszelkich dziedzinach i obowiązywanie jasnych, w miarę stabilnych kryteriów, wedle których współzawodnictwo jednostek, grup i interesów jest oceniane. Reguły obowiązują jednakowo wszystkich, a przywileje mogą być przyznane tylko na mocy decyzji ogółu, a nie zdobyte w jakikolwiek inny sposób.
W praktyce oznacza to pewne nastawienie do życia zbiorowego i oczekiwanie ze strony "zwykłych ludzi", że w szelcy działacze i politycy, zależni od swoich wyborców, będą traktowali jako wymóg...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)