Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

„Wola”. Portret czasów

06 października 2012 | Plus Minus | Piotr Zaremba
„I choć surowo zabronione, maluję imię jej na płotach...”. Tu godnie udekorowane wejście do Muzeum Lenina  w Warszawie, akcja Grup Politycznych Wola, kwiecień 1985 r.  ((1-3) zdjęcia udostępnione przez autorkę książki i wydawnictwo „Tres piedras“.
źródło: Autor nieznany
„I choć surowo zabronione, maluję imię jej na płotach...”. Tu godnie udekorowane wejście do Muzeum Lenina w Warszawie, akcja Grup Politycznych Wola, kwiecień 1985 r. ((1-3) zdjęcia udostępnione przez autorkę książki i wydawnictwo „Tres piedras“.
 „I listy piszę jej ulotne na  czarnych bębnach powielaczy...” – pierwszy numer tygodnika „Wola”, styczeń 1982 r.
źródło: Plus Minus
„I listy piszę jej ulotne na czarnych bębnach powielaczy...” – pierwszy numer tygodnika „Wola”, styczeń 1982 r.
źródło: Plus Minus
 Jak odnaleźli się ludzie Woli w wolnej, a okrągłostołowej Polsce?  Na zdjęciu manifestacja w maju 1989 r. 
źródło: Plus Minus
Jak odnaleźli się ludzie Woli w wolnej, a okrągłostołowej Polsce?  Na zdjęciu manifestacja w maju 1989 r. 

Dzieje tego środowiska domagają się jeszcze porządnej politycznej analizy, ale być może Krystyna Zalewska wybrała to, co najlepsze. Pozwoliła nam się spotkać z dzielnymi i ciekawymi ludźmi i zajrzeć w naszą własną, zbyt łatwo zapominaną historię

Z pismem podziemnym „Wola" i z ruchem (a właściwie Grupami Politycznymi) Wola zetknąłem się w latach 80. Mój kolega z roku Wojtek Załuska, potem przez wiele lat dziennikarz „Gazety Wyborczej", był członkiem tego środowiska. To na jego ręce przekazałem kilka razy teksty, jemu dostarczyłem też swoje obliczenia sprzed jednej z komisji wyborczych, dokonane podczas bojkotowanych przez opozycję wyborów do Sejmu w 1985 roku. My, szarzy ludzie, dokonywaliśmy takich obliczeń w różnych porach dnia, a potem liczby te szły dla zsumowania i oceny, czy bojkot się udał.

Teraz dowiaduję się z książki, że kilku innych moich kolegów z roku było zanurzonych w ruch Wola. I tłumaczę sobie od razu: no tak, przecież Michał Boni, polonista i jeden z historycznych liderów tego środowiska, był bardzo popularny także i na historii, gdzie prowadził zajęcia (tak zwany przedmiot humanistyczny). Inna taką charyzmatyczną postacią na Uniwersytecie Warszawskim był asystent na polonistyce Maciej Zalewski. A teraz jego córka (rocznik 1985, a więc urodzona w ogniu tych wszystkich zdarzeń) napisała książkę „Będzie strajk", która jest próbą sportretowania pisma i środowiska „Woli".

Niedawno w Domu Spotkań z Historią...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 9354

Wydanie: 9354

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament