Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Miłość płatna i darmowa

07 grudnia 2013 | Plus Minus | Andrzej Łomanowski
autor zdjęcia: Mirosław Owczarek
źródło: Plus Minus

Każdy, kto sięga po rosyjską pomoc, by zdobyć władzę 
w swoim kraju, po jej zdobyciu chce jednak prowadzić 
własną politykę, niezależną od Moskwy.

Historia ostatnich ponad dwóch dziesięcioleci to kolejne próby buntów i ucieczek i kolejne kremlowskie próby wyłapania uciekających, zapędzenia ich na wyznaczone miejsca. Za każdym razem złapanych jest coraz mniej. Części krajów Europy Środkowo-Wschodniej udało się schronić pod skrzydła NATO i UE. Jednak Rosja nie rezygnuje, nawet z tych zdawałoby się dawno straconych wasali. Choć główną uwagę koncentruje na byłych republikach radzieckich.

Z niebywałą konsekwencją próbuje odbudować swoją „strefę wpływów", zużywając ogromną energię na całą gamę działań: od normalnej dyplomacji, poprzez szantaż ekonomiczny, po ingerencję w wewnętrzne sprawy innych państw za pomocą przychylnych jej polityków, różnych ruchów separatystycznych (najchętniej z licznej w regionie mniejszości rosyjskiej) i zwykłych bandytów.

Niewdzięczny Kijów

Ale we współczesnych czasach trudno o wierne sługi. Najbardziej widowiskowego przykładu dostarczyła ostatnio Ukraina. Prezydent Janukowycz – dwukrotnie przez Kreml osadzany na najwyższym stanowisku nad Dnieprem (pierwszy raz w 2004 roku – odsunięty przez pomarańczową rewolucję) – skarży się teraz politykom Unii, że pozostał „sam na nierównych warunkach z bardzo silną Rosją". Paradoks polega na tym, że każdy, kto sięga po rosyjską pomoc, by zdobyć władzę we własnym...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9709

Wydanie: 9709

Spis treści

Pierwsza strona

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament