Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Czasem grzeszę

16 lipca 2004 | TeleRzeczpospolita | JB
źródło: Nieznane

Zbliżenie

Rozmowa Jana Bończy-Szabłowskiego z Bronisławem Wrocławskim

Czasem grzeszę

Fot. Marian Zubrzycki

W jaki sposób odkrył pan dla siebie i widzów w Polsce twórczość Erica Bogosiana?

Znajoma skontaktowała mnie ze Sławomirem Chwastowskim, tłumaczem od lat zafascynowanym Bogosianem. Dał mi do przeczytania pierwszy zbiór jego utworów "Sex, prochy i rock & roll". Przeczytałem z zainteresowaniem, choć poraziła mnie drastyczność tego utworu. Rzeczywistość amerykańska przedstawiona z ironią i drapieżnością wydawała się wówczas, czyli siedem lat temu, jakże odległa od naszych realiów.

Nie odłożył pan jednak tych tekstów do szuflady.

Korciło mnie, by sprawdzić, jak przyjmie je publiczność. Pomyślałem o pokazach w bardzo kameralnym gronie. Krótki fragment zaprezentowałem jednym znajomym, kolejny innym. Reakcje były bardzo pozytywne. Próby zacząłem z tłumaczem Sławomirem Chwastowskim, ale ze względów terminowych nie udało się ich dokończyć. Wtedy zainteresowałem Bogosianem reżysera Jacka Orłowskiego, z którym pracowałem razem nad "Tutamem" i sztuką "Przyszedł mężczyzna do kobiety".

Od rozpoczęcia przygody z Bogosianem minęło kilka lat. Miał pan w tym okresie okazję dostrzec, jak wiele...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3279

Spis treści
Zamów abonament