Skojarzenia: Zemsta
RYS. ANDRZEJ JACYSZYN
MICHAŁ RADGOWSKI
W warszawskim autobusie linii 1O7 (ale mogłaby być każda inna) paru młodych ludzi popija piwo z puszek. Wbrew ludowym wyobrażeniom, że "piwo to nie alkohol", płyn lekko uderza im do głowy, zachowują się swobodniej i nie panują nad słownictwem. W lokalu - tak należałoby nazwać autobus z wyszynkiem - panuje pewne napięcie. Młodzi ludzie również je odczuwają, jeden z nich mówi niewyraźnie: "Żyjemy w wolnym kraju".
Zdanie to słyszy się często i w różnych znaczeniach. Jednak znaczenia "uliczne" odbiegają zwykle od publicystycznych. Kośćcem wielu twierdzeń jest przekonanie, że jednostka orzeka sama o tym, co wolno i czego nie wolno. Zgoda, tylko jednostki bywają różne, niektóre mogą się jedynie wypowiadać na temat kilku podstawowych funkcji ciała ludzkiego, i to pojmowanych w sposób zgoła ograniczony.
Dlatego, przyznam szczerze, formuła "żyjemy w wolnym kraju" mocno mnie już znudziła, zwłaszcza w owym ulicznym, autobusowym wykonaniu.
Ciekawe, że w Polsce Ludowej nie słyszało się na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
