Więcej na ustach niż w programach
Więcej na ustach niż w programach
To bardzo znamienne, że komitety wyborcze unikają w swoich programach zajęcia stanowiska w dwóch kwestiach: ratyfikacji konkordatu i aborcji, choć obu w ostatnich czterech latach towarzyszyły ogromne społeczne emocje. Tylko nieliczne ugrupowania w oficjalnych programach zajmują wyraźne stanowisko w tych sprawach. Dopiero z rozmów z przedstawicielami komitetów można dowiedzieć się, że większość jest za przyjęciem konkordatu; w sprawie aborcji są natomiast bardziej zróżnicowane stanowiska.
Oczywiście, z wielu wcześniejszych wypowiedzi polityków różnych opcji i ich zachowań w ustępującym parlamencie można wywnioskować, jak posłowie ich ugrupowań głosować będą w nowym Sejmie nad ratyfikacją konkordatu albo orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowelizacji ustawy aborcyjnej. Podobnie w zależności od tego, czy partie opierają swoje programy na wartościach chrześcijańskich, czy innych, nietrudno przewidzieć, jakie będą podejmować decyzje ich parlamentarzyści w kwestiach światopoglądowych i na jakich podstawach budować swoje relacje z Kościołem hierarchicznym. Być może i politycy uznali to za wystarczającą deklarację wyborczą, ale niewykluczone, że na taką konstrukcję programu wpłynął...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
