Most kompromitacji
Łazienkowski nie miał ochrony, ogień mogli wywołać bezdomni, a światłowody były nielegalne.
Eksperci ostro krytykują stan ochrony obiektów infrastruktury krytycznej w Polsce. Pożar stołecznego mostu Łazienkowskiego i jego konsekwencje jak w soczewce – ich zdaniem – pokazują fatalny obraz bezpieczeństwa państwa.
Zamknięcie przeprawy spowodowało komunikacyjny paraliż miasta. Na kilka godzin część instytucji publicznych została też odcięta od internetu i telefonów. – Warszawa, stolica 40-milionowego państwa, nie miała żadnej strategii na wypadek takiego zagrożenia. Nikt nie przewidywał, że coś takiego może...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)