Ikona jest dla odważnych
Są malarze, dla których przekaz ewangeliczny wciąż jest inspiracją. Nadal chcą malować Przemienienie Pańskie, Boże Narodzenie, sceny zmartwychwstania. Chcą mówić o swoim doświadczeniu religijnym własnym językiem, za pomocą środków, którymi się biegle posługują. Rozmowa z Mateuszem Sorą, kuratorem wystawy „Oto syn Twój. Oto Matka twoja”
Skąd wzięła się w warszawskim Muzeum Archidiecezjalnym wystawa ikon organizowana przez Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy?
Jesteśmy tu już po raz kolejny. Pierwszą wystawę mogliśmy zaprezentować dzięki biskupowi Michałowi Janosze, który jest historykiem sztuki. W 2016 r., w związku z 25. rocznicą uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy i z tej okazji wizytą prezydenta tego kraju Petra Poroszenki, bp Janocha zaproponował, żeby pokazać, że ze spotkania Polaków i Ukraińców może wyniknąć coś pięknego i to właśnie były ikony powstałe na naszych plenerach.
Obecna wystawa prezentuje dorobek 15. edycji Międzynarodowych Warsztatów Ikonopisów. Dotychczas wzięło w nich udział ponad 200 malarzy, a prace plenerowe prezentowano na 100 wystawach w Polsce, w Ukrainie, Białorusi, Gruzji, Armenii, Niemczech, Austrii i Szwajcarii. W tym roku inspiracją dla uczestników pleneru były słowa Chrystusa z Ewangelii wg św. Jana: „Matko to syn Twój. Synu – oto Matka twoja”. W pierwszych latach wyczerpaliśmy listę oczywistych tematów ikonograficznych takich jak: Zbawiciel, Bogurodzica, Apostołowie, Męczennicy, Ikony Świąteczne. W 2015 r. zadecydowaliśmy, że kolejne plenery będą miały tematy bardziej ogólne, zachęcając do tworzenia prac niemających pierwowzorów...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


