Irracjonalny partner
Irracjonalny partner
Rozmowa z Sung Ju Hanem, ministrem spraw zagranicznych Korei Południowej
Jak poważna w sensie politycznym i militarnym jest sytuacja na Półwyspie Koreańskim?
Sytuacja nie jest groźniejsza, niż była poprzednio. Oczywiście, nadal stoją naprzeciw siebie znaczne siły obydwu stron -- Korei Północnej i Korei Południowej. Jednakże od dnia, kiedy rozpoczął się kryzys nuklearny, nie zanotowaliśmy żadnego nadzwyczajnego ruchu wojsk Korei Północnej. Nie mamy więc powodu spodziewać się w tej chwili jakiejś prowokacji z ich strony. Dlatego też 15 bm. , jak każdego innego miesiąca, odbyły się rutynowe ćwiczenia obrony cywilnej z tą tylko różnicą, że tym razem miały one zasięg krajowy.
Jaki rozwój sytuacji pan przewiduje?
Rozwój wypadków będzie zależał teraz od tego, jakie kroki podejmie Rada Bezpieczeństwa ONZ w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni. W tym właśnie czasie zapadnie decyzja, czy, a jeśli tak to kiedy, Rada Bezpieczeństwa uchwali rezolucje w sprawie Korei Północnej. Jest pewna nadzieja, że Północ będzie jednak kontynuowała współpracę z instytucjami międzynarodowymi oraz innymi państwami. Co prawda opuściła Międzynarodową Agencję Energii Atomowej, ale nie wydaliła inspektorów ONZ, którzy mieli tam przeprowadzić kontrolę jej programu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)