Prezydent i "faszyści"
Fińskie spory o władzę, kompetecje i słowa
Prezydent i "faszyści"
Fińscy przeciwnicy integracji europejskiej zostali niedawno przyrównani do faszystów. Autorem tego porów -nania był człowiek, który mniej niż ktokolwiek inny mógł sobie na nie pozwolić -- prezydent Martti A htisaari. Przed swą dopiero co odbytą wizytą oficjalną w Danii udzielił długiego wywiadu duńskiej telewizji. Zapytany o swoje zaangażowanie na rzecz fińskiego członkostwa w Unii Europejskiej, prezydent powiedział: "Zostałem wybrany na ten urząd z racji moich poglądów i nie ma żadnego powodu, bym teraz, przed referendum, przestał mówić to, co głosiłem przez całe życie".
Duński publicysta zareplikował, że w takiej sytuacji istnieje ryzyko, iż prezydent będzie identyfikowany z jedną tylko stroną w toczącym się sporze. "Przeciwnicy integracji, jeżeli przegrają, mogliby mieć żal, że nie jest pan prezydentem wszystkich Finów, lecz jedynie tych, którzy popierają ideę członkostwa w UE". "To niemal tak -- odpowiedział prezydent -- jakby ktoś mocno z aangażowany w obronę człowieka musiał powstrzymywać się od głoszenia swoich poglądów w obawie, by nie urazić ludzi o sympatiach faszystowskich".
Ten lapsus linguae wprawił w zakłopotanie rząd w Helsinkach i kancelarię prezydencką. Czynniki oficjalne przez...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)