Propaganda sukcesu, propaganda klęski
Propaganda sukcesu, propaganda klęski
Lewicowy program Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy prysnął jak bańka mydlana w konfrontacji z pierwszym budżetem nowego rządu. Cięcia w wydatkach mają w przyszłym roku dotknąć wszystkich, również ludzi w bardzo trudnej sytuacji materialnej. A miało być tak pięknie...
- Nasz cel to Polska sprawiedliwa i zamożna. Państwo, w którym wszystkie dzieci i młodzież mogą się uczyć, wszyscy mogą się leczyć, a ci, których los pokrzywdził, mogą liczyć na skuteczną pomoc. Kraj, w którym śmietniki służą do gromadzenia śmieci, a nie szukania pożywienia czy porzucania noworodków. Kraj bezpiecznych ulic i spokojnych domów - te słowa (które zresztą nawet prezydent Aleksander Kwaśniewski uznał za zanadto drastyczne) padły z ust Leszka Millera, lidera SLD, niespełna półtora roku temu podczas pierwszej konwencji partii.
We wspólnym programie koalicji SLD - UP, uroczyście podpisanym przez liderów, wyborcy mogli też przeczytać: państwo nie chce dziś lub nie potrafi pomagać najsłabszym. Dotkliwie odczuwa to obecnie najbardziej bezbronna część społeczeństwa, będąca się w coraz większej biedzie i społecznej beznadziei. Na pomoc społeczną zamierzamy stopniowo przeznaczać więcej środków, a jednocześnie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)