Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Łasuchy nad Sekwaną

26 lipca 1995 | Moje Podróże | NS

Wakacyjne podróże kulinarne

Łasuchy nad Sekwaną

Wiadomo, że kto ceni rozkosze stołu, nigdzie nie znajdzie godniejszej podziwu strawy niż we Francji. No i koniecznie zaczynać winien od małż, muszli czy ostryg. Przyznam jednak ze skruchą, iż nigdy ostryg nie lubiłem, chyba jedynie zapiekane (au'gratin) , od pierwszej chwili natomiast pokochałem nasze poczciwe winniczki, zwane dźwięcznie escargot. Ale również gustuję w pachnących jodem jeżykach morskich (oursin) , przez rodaków odrzucanych ze wstrętem. Żeby kolację zacząć z fasonem, zalecam wypicie kieliszka kiru (szampana lub białego wina z syropem z czarnej porzeczki) . Kto jednak na żadne ślimaki namówić się nie da, z całego serca radzę zamawianie pasztetów (pate) lub ich odmianę "terine",...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 540

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij