Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Od buntowników do antybohaterów

18 października 2014 | Plus Minus | Jacek Cieślak
Pink Floyd w 1968 roku w trakcie sesji w Los Angeles. Od lewej: Mason, Gilmour, Wright, Waters
źródło: Getty Images
Pink Floyd w 1968 roku w trakcie sesji w Los Angeles. Od lewej: Mason, Gilmour, Wright, Waters
Pink Floyd,The Endless River, Warner Music Polska CD, 2014
źródło: Plus Minus
Pink Floyd,The Endless River, Warner Music Polska CD, 2014
Pink Floyd w Pradze (1994). Od lewej: Wright, Gilmour, Mason
źródło: Materiały Promocyjne
Pink Floyd w Pradze (1994). Od lewej: Wright, Gilmour, Mason
David Gilmour z towarzyszeniem Ricka Wrighta podczas koncertu w Stoczni Gdańskiej w 2006 roku
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
David Gilmour z towarzyszeniem Ricka Wrighta podczas koncertu w Stoczni Gdańskiej w 2006 roku

Kiedy się wydawało, że nie ma szans na nowe nagrania zespołu Pink Floyd – muzyczny świat zaskoczyła informacja, że całkowicie premierowy album „The Endless River” ukaże się 10 listopada. „Rzeczpospolita” jako jedyna redakcja prasowa w kraju uzyskała dostęp do niewydanej jeszcze płyty.

Pink Floyd sprzedali ponad ćwierć miliarda albumów i gdyby nie „Thriller" Michaela Jacksona, do dziś pozostawaliby autorami rekordu, jaki pobił wydany w 1973 r. album „The Dark Side of the Moon". Sprzedany w 45 milionach egzemplarzy, dzięki takim legendarnym kompozycjom jak „Time", „Money" czy „Great Gig in the Sky".

„The Endless River" jest hołdem dla Ricka Wrighta, nieżyjącego pianisty grupy. To album paradoks, ponieważ nie byłoby tych nagrań, gdyby nie Rick Wright, pianista-założyciel zespołu, który najwięcej wycierpiał od kolejnych liderów formacji. Roger Waters wyrzucił go z zespołu podczas pracy nad „The Wall", David Gilmour zaś i Nick Mason nie przyjęli go do oficjalnego składu, gdy legenda symfonicznego rocka wracała już bez Watersa albumem „A Momentary Lapse of Reason".

Potem relacje między muzykami się ułożyły. Rick Wright znowu stał się podporą Pink Floyd i głównym współtwórcą charakterystycznego brzmienia na ostatnim wydanym za jego życia studyjnym albumie zespołu „The Division Bell" (1994). Gilmour zaprosił Wrighta do udziału w nagraniu solowej płyty „On an Island", a także na tournée promującego album. Największy na trasie koncert dla 50 tysięcy fanów odbył się w Stoczni Gdańskiej w 2006 roku w 26. rocznicę powstania „Solidarności". To był ostatni publiczny występ Wrighta. Zmarł 15 września 2008 r....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9970

Wydanie: 9970

Zamów abonament