Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Busłowe łapy i sękacze

03 kwietnia 1998 | Moje Podróże | BU

Święto Wiosny w Węgorzewie

Busłowe łapy i sękacze

Nawet wczesną wiosną warto zawędrować do Węgorzewa, zwanego niegdyś Węgoborkiem i Angerburgiem. Miasteczko bynajmniej sroce spod ogona nie wypadło. I tutaj bywali możni tego świata. Chociażby król Stanisław Leszczyński, który dwukrotnie odwiedzał Węgorzewo. Pierwszy raz zdarzyło się to latem 1734 roku. Wpadł tutaj na krótko w drodze do Królewca, umknąwszy z oblężonego Gdańska. Dwa lata później spędził w Węgorzewie prawie dwa wiosenne miesiące -- kwiecień i część maja.

To chyba wówczas poznał bliżej...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1352

Spis treści
Zamów abonament