Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kwadratura uwłaszczenia

14 września 2018 | Druga strona | Anna Wojda

Każdy, kto sprzedaje dom lub mieszkanie, marzy, by zrobić to szybko i bez kłopotów. Na niektórych po Nowym Roku czekają jednak niespodzianki. Nie do śmiechu będzie zwłaszcza tym, którym bardzo zależy na czasie. A wszystko przez przepisy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności. Mogą w wielu wypadkach skomplikować obrót mieszkaniami.

Użytkowanie wieczyste po 1 stycznia zostanie zastąpione prawem własności, i to z mocy prawa. Ucieszy to pewnie miliony Polaków. Jednak to, że nie jesteśmy już użytkownikami wieczystymi, lecz właścicielami, trzeba będzie jakoś wykazać. Dokładnie: zaświadczeniem z gminy. I tu zaczynają się problemy. Bo starosta czy wójt nie da nam zaświadczenia od ręki, ma na to 12 miesięcy, a cztery – jeśli o nie sami poprosimy. Nie trzeba wyjątkowej wyobraźni, by przewidzieć opóźnienia przy wydawaniu zaświadczeń, głównie ze względu na liczbę napływających spraw. A bez zaświadczenia mieszkania nie sprzedamy. Bo choć faktycznie użytkowania już nie będzie, formalnie nie od razu zniknie z księgi wieczystej. Trzeba urzędowo potwierdzić, że już go nie ma. Potwierdzić możemy zaświadczeniem. Tego zaś nie mamy. A skoro nie mamy, nie możemy potwierdzić. Jak nic paragraf 22.

Twierdzenia ministerstwa, że samorządy pewnie już się przygotowują do wydawania zaświadczeń, są naiwne. One, owszem, myślą, ale o wyborach. Po nich skupią się na zmianach personalnych. A obywatel jak zwykle poczeka. Przywykł. ©℗

 

Wydanie: 11154

Wydanie: 11154

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament