Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nasze oczy i uszy w lokalach do głosowania

11 października 2018 | Prawo | Wojciech Tumidalski

W czekających nas wkrótce wyborach samorządowych zadebiutują w nowej roli mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni.

Zmiana, wprowadzona ostatnio do Kodeksu wyborczego, jest efektem doświadczeń z poprzednich wyborów samorządowych, którym PiS stawiał najcięższe zarzuty – nawet fałszerstwa. Nigdy ich nie potwierdzono, bo nie było wiarygodnych dowodów. Nie zmienia tego fakt, że zawinił wówczas niedostatecznie przetestowany system informatyczny i ociąganie się PKW z decyzją o ręcznym przeliczeniu głosów. Nawet działający oddolnie Ruch Kontroli Wyborów nie donosił o masowych fałszerstwach. Teraz to mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni będą patrzeć na ręce komisjom ds. prowadzenia głosowania i ds. liczenia głosów. Wolno im wiele, bo mogą naprawdę fizycznie patrzeć na ręce komisji, a nawet nagrywać przebieg liczenia głosu.

OO tym wszystkim przeczytacie Państwo w kolejnym odcinku Instrukcji Samorządowej, którą upowszechnimy w ramach projektu Krajowa Sieć Wiedzy. Robimy to we współpracy z fundacją Pro Publico Bono, Towarzystwem Pracy Organicznej im. Hipolita Cegielskiego i Mirosława Dzielskiego, Instytutem Prognoz i Analiz Gospodarczych, Instytutem Studiów Politycznych PAN, Związkiem Banków Polskich i Spółdzielnią Wydawniczą Czytelnik. ©℗

Wydanie: 11177

Wydanie: 11177

Spis treści

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament