Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Pięć gier na jednej szachownicy

10 lutego 2004 | Publicystyka, Opinie | BC
źródło: Nieznane

Polscy deputowani do Parlamentu Europejskiego muszą nauczyć się myśleć "my, Europa" i mieć coś do zaproponowania

Pięć gier na jednej szachownicy

RYS. MIROSŁAW OWCZAREK

BOHDAN CYWIŃSKI

W mediach i w plotkach z "wyższych sfer" pojawił się temat wyborów do Parlamentu Europejskiego. Termin tego egzotycznego dla nas jeszcze obrzędu głosowania zbliża się szybko. Rzecz jednak w tym, co można na ten temat usłyszeć, a o czym nie mówi się wcale.

Tematem numer jeden była od początku "kasa". Osiem sześćset euro miesięcznie - iskrzyły się oczka jednych, a krzywiły zawistnie wargi drugich. Tak obliczano diety deputowanych.

Temat drugi to listy kandydatów. Jako pierwsze szykowały je partie. Przepychanek było tam sporo, ale to też norma, bo od tego są partie, żeby było gdzie o "kasę" się kłócić. Potem usłyszeliśmy o przygotowywaniu listy prezydenckiej. Dla niewtajemniczonych brzmiało to jak gwarancja lepszych wyników przy urnach. Wreszcie - pojawiły się głosy o montowaniu listy "niezależnej", pozapartyjnej. "Nawet, jeśli się sami nie dopchamy, to partiom zrobimy zamieszanie i jednak trochę podniesiemy kandydatom poprzeczkę" - mówili między sobą zwolennicy tej inicjatywy.

W tym podnoszeniu poprzeczki pewien sens chyba jest. Listy dotąd w całości znane nie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3148

Spis treści
Zamów abonament