Plus Minus
Kisiel nie potrzebuje kapliczek
Widywałem go w latach 80. Na półlegalnych spotkaniach opowiadał to, co zawsze – że chciałby mieć telefon na Kreml, że to, co się dzieje w PRL z gospodarką, to nie kryzys, lecz rezultat, że „Solidarność" jest zbyt robotnicza i w związku z tym zachowa nam socjalizm.
Podziwiany za upór, niezależność, za odwagę. Wyszczekany pismak i erudyta w jednej osobie, pobity w 1968 roku za śmiałe wystąpienia. Jak byśmy dziś powiedzieli, postać „kultowa".
Mija 100 lat od urodzin Stefana Kisielewskiego – Kisiela. Mija w momencie, kiedy dorobek jego dawnego środowiska, grupy Znak i redakcji „Tygodnika Powszechnego", zaczyna podlegać reinterpretacjom – pierwszym sygnałem jest książka Romana Graczyka „Cena przetrwania". Naturalnie Kisiel wybroni się najlepiej – jako ten, który wierzgał mocniej niż inni, a do kolegów miał pretensje pokrywające się z uwagami dzisiejszych „rewizjonistów".
Ale i Kisielowi należą się, niekoniecznie w...
3 miesiące: 570 zł netto + 23% VAT
12 miesięcy: 1990 zł netto + 23% VAT
(3.0 zł + VAT)
(9.0 zł + VAT)

