Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wieczny marzyciel

11 sierpnia 2017 | Rzecz o historii | Kazimierz Jasiński
Od 1928 do 1947 r. Walt Disney podkładał głos pod uroczego, w pełni uczłowieczonego Mikiego, który miał cechy przeciętnego i poczciwego Amerykanina. Słynną Myszkę Miki narysował Ub Iwerks.
źródło: Getty Images
Od 1928 do 1947 r. Walt Disney podkładał głos pod uroczego, w pełni uczłowieczonego Mikiego, który miał cechy przeciętnego i poczciwego Amerykanina. Słynną Myszkę Miki narysował Ub Iwerks.
Disney ze swoim wnukiem na terenie Krainy Szczęśliwości, czyli Disneylandu. Pomimo początkowych kłopotów baśniowy park rozrywki od 1955 r. przyciąga tłumy turystów i przynosi krociowe zyski.
autor zdjęcia: Gene Lester
źródło: Getty Images
Disney ze swoim wnukiem na terenie Krainy Szczęśliwości, czyli Disneylandu. Pomimo początkowych kłopotów baśniowy park rozrywki od 1955 r. przyciąga tłumy turystów i przynosi krociowe zyski.

Walter Elias Disney był najczęściej nagradzanym filmowcem w historii kina. Jego wytwórnia The Walt Disney Company zdobyła 51 nominacji i 14 Oscarów za pełnometrażowe filmy animowane.

Przypuszcza się, że nazwisko rodowe Disneya było przekształconym na język angielski francuskim nazwiskiem d'Isigny. Prawdopodobnie jeden z odległych przodków Disneya był pochodzenia normandzkiego. Sam Disney twierdził z dumą, że być może jest potomkiem wikingów, choć tak naprawdę rodzina jego ojca mieszkała w Irlandii. Kwestia pochodzenia jego rodziny stała się niezwykle ważna dla Walta Disneya w chwili, gdy postanowił wstąpić do wojska. Jako 16-latek nie mógł iść na wojnę, sfałszował więc podpis rodziców pod oświadczeniem, że jest o rok starszy. Armia zażądała złożenia świadectwa urodzenia. Dokument jednak zaginął, co wzbudziło w 16-latku podejrzenie, że jest dzieckiem adoptowanym. Myśl ta prześladowała Walta Disneya do ostatnich chwil jego życia. Przyczyna braku dokumentu była prawdopodobnie banalnie prosta. Walt urodził się w domu, a nie w szpitalu. W tym zamieszaniu nikt nie pomyślał o wypełnieniu podstawowego dokumentu, jakim jest akt urodzenia dziecka. Żaden z jego biografów nie miał wątpliwości, że Walt Disney jest prawdziwym Amerykaninem. Jeszcze w czasach szkolnych rysował patriotyczne obrazki do gazetki szkolnej. Chociaż fakt, że nie odnaleziono jego świadectwa urodzenia, pozostawił w psychice Walta traumatyczne poczucie bycia kimś innym, niż się czuł.

Miki i Donald, dwie osobowości Disneya...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Wykup dostęp do pełnego Archiwum na 120 minut.

wyślij SMS o treści RP.ARCHIWUM na 7936
(koszt: 9 zł + VAT)

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10824

Wydanie: 10824

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Styl życia

Wyślij SMS o treści

RP.ARCHIWUM na 7936

i wykup dostęp do pełnego Archiwum
na 120 minut (koszt: 9zł + VAT)

lub

Zamów abonament