Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zaklinanie węża walutowego

12 marca 2009 | Publicystyka, Opinie | Piotr Gabryel
autor zdjęcia: Mirosław Owczarek
źródło: Życie Warszawy

Czy Donald Tusk jest pewien, że w ciągu najbliższych lat, czyli wówczas, gdy złoty miałby się znajdować w wężu walutowym, potrafi prowadzić Polskę słowacką, a nie łotewską drogą? – pyta publicysta „Rzeczpospolitej”

Polska ze swymi gwałtownie rosnącymi ostatnio ambicjami szybkiego zastąpienia złotego euro znajduje się teraz gdzieś między Słowacją a Łotwą. Między Słowacją używającą od niedawna wspólnej waluty a zagrożoną bankructwem Łotwą, która stara się o jej przyjęcie od dawna i od ponad trzech lat tkwi w korytarzu walutowym ERM2.

Litwa, Łotwa i Estonia będące od kilku lat w ERM2 tkwią teraz w samym środku kryzysu, przed którym europejski mechanizm kursowy ich nie ochronił

Oczywiście Polska powinna przyjąć euro, a wcześniej – zgodnie z wymogami – wprowadzić złotego do korytarza walutowego ERM2. Jednak twierdzenie, że euro rozwiąże problemy polskiej gospodarki – a takie wrażenie można odnieść, przysłuchując się głosom niektórych publicystów – jest nieporozumieniem.

Bo czy rozwiązało problemy któregokolwiek z państw? Na przykład ogromnie zadłużonych i wciąż na potęgę zadłużających się Włoch. Nie wspominając o pogrążonych w głębokiej recesji Irlandii i Grecji. Ale także znacznie sprawniej rządzonych, a więc i lepiej sobie radzących Niemiec i Francji.

Owszem, wspólna waluta dobrze służy gospodarkom tych krajów, których władze żelazną ręką dzierżą finanse publiczne i potrafią utrzymać niską inflację; stymuluje rozwój handlu oraz integrację rynków finansowych. Ale przecież nawet tych państw nie była i nie jest w stanie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8265

Spis treści
Zamów abonament