Potrzebne wybory, a nie "okrągły stół"
Potrzebne wybory, a nie "okrągły stół"
Rozmowa z Dobricą Ciosiciem, byłym prezydentem Federacyjnej Republiki Jugosławii (Serbii i Czarnogóry)
Gdy przed czterema laty Skupsztina Jugosławii odwołała pana ze stanowiska prezydenta, m. in. za sympatyzowanie z demokratyczną opozycją, oświadczył pan, że "to koniec przygody z polityką -- czas wrócić do literatury". Ale teraz powraca pan na scenę polityczną. Co jest powodem zmiany decyzji?
Nie zmieniłem decyzji. Okarierze politycznej już nie myślę. Ale ze względu na powagę sytuacji, w jakiej znalazła się Serbia -- ważą się przecież losy państwa, narodu -- jako serbski pisarz nie mogę milczeć. Obywatelska solidarność wymaga, abym nie stał z boku i nie czekał, co z tego bałaganu wyniknie. Sądzę, że mój głos -- popierający radykalne przemiany, budowę państwa prawa -- zostanie usłyszany i wesprze demokratyczny zryw Serbów. Byłem pierwszym mówcą na pierwszym mityngu opozycji po powyborczym skandalu z kradzieżą głosów przez socjalistów.
Jakie pan widzi drogi wyjścia z kryzysu politycznego? "Okrągły stół"?...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)