Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Słoń a układ zamknięty

10 października 2015 | Plus Minus | Irena Lasota
źródło: Bridgeman/PhotoPower

Z polską klasą polityczną – i tą u władzy, i tą składającą się na plankton partyjny – jest naprawdę źle. 
Czy i kiedy uda się naszemu krajowi wyjść z dziecięcej choroby postkomunizmu?

Pierwszy raz wybrałam się na korridę w czasach, gdy toreadorzy i matadorzy byli bohaterami, a nie mordercami wołowiny, która powinna być zabijana w ludzkich warunkach. Było to oczywiście w Hiszpanii. Po dłuższych przygotowaniach, gdy tłum był już rozgorączkowany, na arenę wbiegł biały byk i rzucił się na matadorów. Ci zaczęli w popłochu przeskakiwać przez okalający arenę płot. Byk przeskoczył za nimi i zaczął ich gonić.

Widownia wyła. W końcu ktoś zarzucił na białego byka jakaś siatkę i po wielkiej szarpaninie znów zapanował spokój i zagrała orkiestra. Gdyby nie pani Aniela Rubinstein, która nas zaprosiła na tę korridę, uważałabym, że to jest normalne i tak ma być. Przecież żadnej innej korridy w życiu nie widziałam i nie wiedziałam, że białe byki trafiają się bardzo rzadko, a skok byka przez parkan – jeszcze rzadziej.

Pojęcie, że wszystko jest normalne, bo tak zawsze było i inaczej nie było, więc i być nie może, jest rozpowszechnione w krajach komunistycznych i często postkomunistycznych. Jest to też myślenie charakterystyczne dla zacofanego chłopstwa (nie rolników i nie farmerów). Niedługo po wyborach 1989 roku, czyli gdy kończył się komunizm, spotkałam przedstawiciela McDonald's, który właśnie smutny leciał z Polski na Węgry. Powiedział mi, że chciał się dogadać „z polskim rolnictwem", żeby zakupywać w Polsce kartofle i wykarmić frytkami...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10266

Wydanie: 10266

Zamów abonament