Adwokatura była jego największą miłością
Czesław Jaworski
Korporacja i świat prawniczy żegna swego tytana i mędrca, jakiego trudno spotkać. Z jego postaci biła miłość do adwokatury, a jeśli zrozumiemy, jak ją pojmował, uznamy, że była to miłość do ludzi i wolności.
Warszawiak, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, adwokatem został w 1960 r. i dość szybko zaangażował się w prace adwokatury,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
