Blok grozi zawaleniem, ale nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności
Z punktu widzenia prawa budowlanego sytuacja taka jak w bloku na warszawskim Ursynowie nie powinna się zdarzyć. Nie doszło do nagłej katastrofy, a jednak ludzie musieli w pośpiechu opuszczać swoje mieszkania.
Chodzi o blok z wielkiej płyty z 44 mieszkaniami przy ul. Hirszfelda na warszawskim Ursynowie. To budynek Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Imielin”. W internecie krążą zdjęcia i filmy pokazujące ściany ze szczelinami, do których można wsunąć dłoń. Instytut Techniki Budowlanej (ITB) ustalił przyczynę ich powstania.
– Pojawiające się zjawiska pęcznienia lub skurczu gruntów wywołują nierównomierne osiadanie budynku. Budowa w sąsiedztwie tunelu drogi ekspresowej S2, występujące zmiany klimatyczne, coraz częstsze okresy przesuszeń, ale również inne czynniki antropogeniczne mogą wpłynąć na intensywność tego procesu. Badania geotechniczne wykazały, że problem ten występuje właśnie w obszarze uszkodzonej konstrukcji klatki schodowej. Dla uspokojenia mieszkańców innych budynków z wielkiej płyty na Ursynowie czy w innych miejscach w Polsce powiem, że jest to problem incydentalny. Stykam się z nim drugi raz w swojej pracy, a zajmuję się wielką płytą już od 30 lat – mówi dr inż. Jarosław Szulc, kierownik Pracowni Konstrukcji Budowlanych ITB.
Co robiła spółdzielnia?
Szczeliny nie powstały wczoraj.
– Pierwsze skargi mieszkańców trafiły do spółdzielni w 2009 r., a według mojej wiedzy, dopiero mniej więcej dwa lata temu spółdzielnia postanowiła coś z tym problemem zrobić. Z relacji mieszkańców wynika, że długo...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)