Komornicy zajmują emerytury
Po raz pierwszy w historii więcej długów udało się odzyskać z emerytur niż pensji osób pracujących.
W 2025 r. łączna kwota uzyskanych z egzekucji rent i emerytur (2,373 mld zł) była większa niż to, co komornikom udało się zająć z wynagrodzenia za pracę (2,361 mld zł). Można się spodziewać, że trend ten będzie narastał.
Wszystko dlatego, że w przypadku egzekucji z wynagrodzenia za pracę – za wyjątkiem egzekucji alimentów – wolna od zajęcia jest kwota w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę netto. W 2025 r. oznaczało to ok. 3,5 tys. zł (płaca minimalna wynosiła wówczas 4666 zł brutto). Tymczasem w przypadku rent i emerytur wolne od egzekucji jest tylko 75 proc. minimalnego świadczenia, co w 2025 r. stanowiło ok. 1331 zł. Całą nadwyżkę komornik może zająć na poczet dochodzonej wierzytelności.
Eksperci mówią wprost – ochrona dłużników poszła zbyt daleko, w dodatku są nią objęte nie te grupy, co trzeba.
– Bez nowelizacji przepisów egzekucja będzie całkowicie bezskuteczna w stosunku do coraz większej grupy dłużników – przewiduje prof. Andrzej Marciniak z Uniwersytetu Łódzkiego.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)