Cudów nie ma
Dotacje nie zastąpią inwestycji zagranicznych
Cudów nie ma
RYS. ALICJA KRZĘTOWSKA
KLAUS BACHMANN
Nie ma w Polsce regionu, który w ostatnich latach wywołałby tyle emocji w mediach i publicznych dyskusjach, co Opolszczyzna. Przykładem są sprawy kontrowersyjnych pomników stawianych przez działaczy mniejszości niemieckiej czy masowej obrony - podczas reformy administracyjnej kraju - województwa opolskiego jako odrębnego regionu. Na temat Opolszczyzny krąży w Polsce wiele mitów, legend i propagandowych opinii: o rzekomej germanizacji województwa, wykupie jego przedsiębiorstw przez Niemców, ale i o tym, że to dzięki mniejszości niemieckiej region ten kwitnie bujnie, a jego mieszkańcy żyją dostatnie i spokojnie. Na Opolszczyźnie najważniejsze problemy związane z przystąpieniem Polski do UE występują ze szczególną wyrazistością. Doświadczenia mieszkańców tego regionu przeczą bardzo wielu powszechnie żywionym przekonaniom o szkodliwości i dobrodziejstwach płynących z przystąpienia do UE.
Na Opolszczyznę napłynęło w ostatnich latach najwięcej dotacji. Większość z ponad 20 milionów marek, które rząd niemiecki rocznie przeznacza na pomoc dla mniejszości niemieckiej w Polsce, jest wydawana właśnie tam. Od 1993 roku - od pięciu do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
