Najlepsze miejsce na ziemi
Calgary
Najlepsze miejsce na ziemi
Barbara wita wszystkich tak serdecznie, jakby byli jej starymi znajomymi. Dobrze wie, na czym polega jej praca. Barbara jest rzecznikiem prasowym Ministerstwa Rozwoju i Handlu w prowincji Alberta. Do Polaków czuje jednak sympatię szczególną. Przyczynę zdradza nazwisko: Marcinkowski. "Marcinkowscy" -- wymawia z trudnością -- nazywali się moi teściowie. Urodzili się jeszcze w Polsce. Ludzi pochodzenia polskiego jest tutaj około 50 -- 60 tysięcy.
Swój wykład o Albercie i stolicy tej prowincji rozpoczyna słowami, które zapewne wypowiada przed w szystkimi gośćmi: "O d pradziejów ludzie szukali dla siebie jak najlepszego miejsca na ziemi. Takie miejsce znaleźli tutaj". Ale dla człowieka, który Calgary i Albertę kojarzy głównie -- żeby nie powiedzieć: wyłącznie -- z zimową olimpiadą sprzed pięciu lat i srogim północnym klimatem, brzmi to mało przekonująco.
Liczby mówią jednak same za siebie. Mimo nie sprzyjających raczej warunków atmosferycznych to tutaj produkowana jest aż jedna piąta artykułów rolno-spożywczych całej Kanady. W ciągu ostatnich 20 lat globalna produkcja się podwoiła. To tutaj najwięcej się inwestuje. W żadnej innej prowincji kanadyjskiej produkcja eksportowa nie rośnie tak szybko jak w Albercie. To tu ludzie zarabiają najwięcej --...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)