Serce, głowa i twarz
Serce, głowa i twarz
RYS. ANDRZEJ KRAUZE
MAREK SARJUSZ-WOLSKI
Kiedy w styczniu Akademia Telewizyjna TVP zorganizowała wielką konferencję: "Odpowiedzialność mediów za sukces Polski w procesie integracji europejskiej", wierzyłem, że da ona początek środowiskowej autorefleksji. Nic takiego się nie stało. Odfajkowano jedynie kolejny wielogłos, a próbę podjęcia głębszej debaty zbyto lekceważąco.
Właściwie jedynym spektakularnym efektem postawionych w styczniu pytań był wspólny tekst Adama Michnika i Macieja Łukasiewicza, który 9 maja ukazał się jednocześnie w "Gazecie Wyborczej" i "Rzeczpospolitej". "Nie chcemy i nie możemy wyrzec się naszego prawa do Europy", podsumowali obaj naczelni redaktorzy.
Fakt, że większość szefów mediów, uczestniczących w styczniowej konferencji o roli środków przekazu w procesie integracji uważa, iż potrzebne jest dziennikarskie porozumienie na rzecz wejścia do UE, i że takie porozumienie nie jest sprzeczne z zasadą bezstronności, wymaga chyba głębszego rozważenia. To prawda, utrudnia ją wojna, jaka wybuchła rychło między rządem a częścią mediów. Ale, czyż dzięki temu, że kwestia stała się moralnie trudniejsza, nie jest zarazem bardziej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
