Znowu wypadek autokaru
- Po katastrofie polskiego autokaru nad Balatonem Znów wypadek
Dwie osoby zginęły, a pięć zostało poważnie rannych w kolejnym wypadku polskiego autobusu, tym razem w Austrii. Co najmniej dwudziestu podróżnych odniosło lżejsze obrażenia. - To był horror. Usłyszałem nagle trzask, potem uderzyłem głową w siedzenie i straciłem przytomność. Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem koło mojej głowy rozbitą szybę. Sam nie wiem, jak wydostałem się na zewnątrz pojazdu - wspominał jeden z pasażerów.
Wypadek wydarzył się w czwartek wcześnie rano na autostradzie z Wiednia do Salzburga, w pobliżu miejscowości Sattledt, 30 kilometrów od Linzu. Autokar Scania, należący do PKS z Zielonej Góry, wynajęty przez firmę Exodus, jechał do miejscowości Lido di Jesolo we Włoszech. Podróżowało nim 27 pasażerów, dwóch kierowców i pilot. Podczas wyprzedzania stojącej na poboczu małej ciężarówki wpadł w poślizg na mokrej jezdni. Według austriackiej policji autobus silnie uderzył w samochód ciężarowy, odbił się od niego i wypadł z autostrady, taranując po drodze barierki na długości kilkunastu metrów. Przez stromą skarpę spadł do koryta potoku. Później ustalono, że do żadnej kolizji nie doszło. Po
...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
