Francuscy socjaliści w kontrataku
Francuscy socjaliści w kontrataku
Przed rokiem, w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, socjaliści stracili wszystko: przywódcę, Lionela Jospina, którego wyprzedził kandydat skrajnej prawicy, Jean-Marie Le Pen, i przywłaszczony sobie tytuł "obrońców Republiki". Przejął go Jacques Chirac, na którego - z bólem serca - oddawali głosy w drugiej turze wyborów prezydenckich. Klęskę przypieczętowała sromotna porażka w wyborach do Zgromadzenia Narodowego w czerwcu 2002 roku. Wespół z komunistami i Zielonymi socjaliści stanowią dziś we francuskim parlamencie skromną mniejszość. W dodatku już zaczynają się spierać z lewicowymi sojusznikami, uznali bowiem, że pora ponownie pomyśleć o rządzeniu państwem.
Centroprawicowy rząd Jeana-Pierre'a Raffarina podjął konieczne, lecz karkołomne reformy. Na ulice wychodzą...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)