Mleczarski holding
Mleczarski holding
- Hodowla staje się coraz bardziej wydajna, musimy więc powiększać produkcję. Kiedy się tym uporamy, otworzymy oddział za granicą - planuje Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity.
LIDIA OKTABA
Pracę chciał mieć blisko domu. Miała być ciekawa, twórcza i dobrze płatna. Po 25 latach zarządzania spółdzielnią Mlekovita w Wysokiem Mazowieckiem Dariusz Sapiński może powiedzieć, że ten cel osiągnął. Ze starej, wyposażonej w przestarzałe maszyny, mleczarni stworzył nowoczesny holding spółdzielczy. Jak podkreśla - zrobił to wspólnie z rolnikami. Podlaskie stało się centrum mleczarskim, a firma umacnia pozycję na rynkach zagranicznych.
- Jest jednym z nas. My wiemy o nim wszystko, on o nas też - tak o Sapińskim, prezesie Mlekovity, mówią rolnicy. - Jest pracowity, słowny i oszczędny. Nie daruje krętactwa. Wychodzi mu wszystko, czego się podejmuje. Dla nas najważniejsza jest cena mleka, a to Sapiński spowodował, że należy do najwyższych w kraju. Dlatego we wrześniu 1985 roku wybraliśmy go na prezesa - opowiadają.
Z jego prezesurą były wówczas problemy, bo Sapiński był bezpartyjny. Ale udało się - i od tamtej pory kieruje spółdzielnią. Rolnicy zaakceptowali...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
