Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

"Portret wenecki" w krainie Lamparta

09 sierpnia 1996 | Kultura | ES

"Portret wenecki" w krainie Lamparta

Z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim rozmawia Elżbieta Sawicka

Włosi dość późno odkryli pana jako pisarza. Przez długie lata nie dostrzegali twórczości autora "Innego świata". Przyczyny tej wstrzemięźliwości były, o ile wiem, głównie politycznej natury. Premio Vittorini nie jest jednak pierwszą włoską nagrodą literacką, jaką pana uhonorowano.

Istotnie, najpierw dostałem Premio Viareggio. Nagrodę tę, przyznawaną w nadmorskim mieście toskańskim od pięćdziesięciu lat, tradycyjnie otrzymują czterej włoscy pisarze: za prozę, poezję, eseistykę i za tłumaczenia. Oprócz tego co roku przyznawana jest, i to jest najwyższa ich nagroda, Premio Viareggio Internazionale, która to nagroda może też być, ale nie musi, przyznana pisarzowi niewłoskiemu, cudzoziemskiemu, za całokształt twórczości. I tę właśnie nagrodę dostałem w czerwcu 1994 roku w Viareggio. Była to impreza dosyć dla mnie zabawna, zwłaszcza że w parę dni potem mogłem oglądać w całości jej przebieg w telewizji włoskiej. Nagroda Premio Viareggio miała zawsze tradycje skrajnie lewicowe. A więc widziałem siebie ściskającego z podziękowaniem dłonie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 827

Spis treści
Zamów abonament