Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kolacja z Sophią Loren

25 marca 1999 | Magazyn | RB

Felieton Ryszarda Bańkowicza

Kolacja z Sophią Loren

Ma 65 lat, a chodzi w spódniczce mini i wygląda w niej wyśmienicie. Co ona je, że ciągle taka szczupła? Jem wszystko - odpowiada, wskazując na rząd dymiących talerzy - ale mało.

Wiadomości o Sophii Loren docierają do mnie od kuchni. Już chyba jakieś piętnaście lat temu, w mroku PRL, można było dowiedzieć się z polskiej prasy, że pani Loren odczuwa głód o pierwszej w nocy i wstaje wtedy, żeby pogrzebać w lodówce. Później, obok relacji z obrad "okrągłego stołu", czytałem doniesienia o tym, że Sophia Loren nie boi się tłuszczu, a z szynki wykrawa go nie po to, by wyrzucić, ale smakować. Teraz na jej autorytet kulinarny powołała się pani doktor Kozłowska-Wojciechowska z Instytutu Żywności i Żywienia. Pani doktor widziała gdzieś - nie pamiętam, na żywo, czy w telewizji - Sophię Loren namawiającą do jedzenia spaghetti, jakie przed chwilą sama przyrządziła, oblanego tłustymi sosami, które powinny...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1655

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij