Limit zamiast ekwiwalentu
Limit zamiast ekwiwalentu
Za mienie pozostawione z drugiej strony Bugu rząd proponuje zwracać nieruchomości warte do 20 tys. zł. Resztę musiałby dopłacić zainteresowany.
FOT. JAKUB OSTAŁOWSKI
ANDRZEJ KORZENIOWSKI PREZES OGÓLNOPOLSKIEGO STOWARZYSZENIA KRESOWIAN WIERZYCIELI SKARBU PAŃSTWA
Stowarzyszenie ocenia projekt negatywnie. Krytyczna jest także opinia Rady Legislacyjnej. Wprowadzenie limitu, ograniczającego prawo do zaliczania wartości nieruchomości pozostawionej za granicą do 20 tys. zł, ma się nijak do pojęcia ekwiwalentu za pozostawione mienie. Tymczasem w umowach republikańskich państwo polskie zobowiązało się właśnie do wypłacenia ekwiwalentu. Przez tyle lat administracja świetnie o tym wiedziała. Trudno więc nie mówić o pokrętności rządu. I o tym, że skutki dla budżetu wynikają z tego, iż nie zrealizowano zobowiązań skarbu państwa. O jakich tu zresztą mówić skutkach, skoro nieruchomości, o które mogą się starać zabużanie, już przecież istnieją i państwo nie musi nic wydawać na ten cel. W myśl projektu osoby mające potwierdzone uprawnienia, mogą kupić nieruchomość za 20 tys. zł, a...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta