Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jugosławia umarła, ale nadal wiele nas łączy

13 czerwca 2006 | Świat - Wyzwania | MS
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane
źródło: Nieznane

Jugosławia umarła, ale nadal wiele nas łączy Rozmowa z kompozytorem Goranem Bregowiciem Goran Bregović, kompozytor Bijelo Dugme, zespół Bregovicia z lat 80., znów koncertuje. Przychodzą tłumy fanów, wielbicieli starych, jugosłowiańskich przebojów Urodził się pan i wychował w Sarajewie - najbardziej kosmopolitycznym mieście Jugosławii. Czy rzeczywiście takie było, czy już przed wojną zdarzały się incydenty na tle etnicznym?

Goran Bregović: Nie, wcześniej ich nie było. Człowieka kształtuje sytuacja, w jakiej żyje. Jeśli wokół panuje dobro, będzie dobry. Wojna zmienia zaś człowieka, pokazując jego najgorsze oblicze. Tak stało się w Sarajewie, które było idylliczne pod każdym względem. Ci wszyscy ludzie, którzy tworzyli ten cudowny świat, w ciągu jednego dnia nagle zamienili się w potwory.

Sarajewo, chociaż nie liczyło zbyt wielu mieszkańców, miało dużo większy wkład w kulturę Jugosławii niż inne miasta. Zawsze wszyscy pytali, dlaczego w Sarajewie kręci się tyle filmów, dlaczego to właśnie tu powstają dobra muzyka i świetna literatura? Działo się tak dlatego, że Sarajewo było tak różnorodne. Wtedy jednak nie zdawaliśmy sobie sprawy z bogactwa, jakie posiadamy.

Co pan czuł, gdy ludzie skoczyli sobie do gardeł?

Pamiętam, jak przed wojną nakręciłem krótki film wideo. Zaledwie kilkuminutowy. Aby to zrobić, wspiąłem się na dach hotelu Evropa....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 3863

Spis treści

Ekonomia

Abonenci nie będą bezbronni wobec operatorów
Arcelor nie lubi Mittala
Aster stawia na nowe usługi
BASF przejął Engelharda
Cała władza w jednym ręku
Ceny miedzi na huśtawce
Coraz więcej funduszy na giełdzie
Cytat dnia
Czesi chcą Pandurów
David kontra związki
Dobrą fakturę chętnie kupię
Dolar w górę
Drugi boom boga Izanagi
Dywidenda za dwa lata
EBOR OCZEKUJE REFORM W POLSCE
ENEL inwestuje w Rumunii
Emisja na wakacje
Ericsson bez elektroniki wojskowej
Firmy w Niemczech zadowolone
GTC nie wierzy ministrowi transportu
Górnicy wahają się, czy przyjechać do stolicy
Inflacja i dolar niepokoją OPEC
Inwestorzy lubią przejęcia
Kodeks w Pioneerze
Komentarz giełdowy
Komisja nakazuje, Polska obiecuje
Konglomerat stracił wszystko, co miał najcenniejszego
Konkurencja w transporcie
Lehman Brothers: wyższy zysk
Lepiej wśród firm, gorzej na giełdzie
MCI - 4,2 mln za Bankier.pl
MOŻEJKI JUŻ OFICJALNIE DLA ORLENU
Mewa na giełdzie
Nadzór chce lepiej poznać nowego prezesa
Nikt nie wie, co dalej będzie z giełdami
Niższy podatek od starszych aut
PGNiG: minister pod sąd
PSA Peugeot Citroen: auta na kredyt w Chinach
Pięć procent to dużo za mało
Polski biznesmen wyprzedził szejków
Praca specjalistów będzie droższa
Prezes Hyundaia nic nie wiedział
Prywatyzacja Bulgaria Air
Ptasia grypa na północy Ukrainy
Raport BIS o rynku kredytów
Referendum w KGHM
Rosomak podbija Malezję
Stocznia Gdańska: oferta za skromna
Turbulencje w LOT
Tąpnięcie w kopalniach
Unia popiera Mandelsona
Volkswagen w Pendżabie
W maju sprowadzono 80 tysięcy używanych aut
WIG20 na poziomie 2641 pkt
Wojna domowa w Time Warner
Wydarzenia dnia
Wyprzedaż w regionie
Węgry walczą z deficytem
Zakłady Chemiczne Police bez szefa
Zarzuty wobec prezesa
Zgodnie z prawem, wbrew logice
Złoty jest coraz słabszy
Zamów abonament