Do redakcji
Do redakcji
Kondycja nauki polskiej
Lektura artykułów profesorów Andrzeja Wyczańskiego ("Rzeczpospolita" nr 154 z 5 lipca 1995) i Henryka Samsonowicza ("Rzeczpospolita" nr 161 z 13 lipca 1995) dotyczących kondycji nauki polskiej nie może nie powodować smętnych refleksji nad zagadnieniem najistotniejszym: reformowaniem podejścia do nauki poprzedzającym reformę struktur. Zamiast tego mamy dwa stanowiska, oceniające Polską Akademię Nauk i szkolnictwo wyższe, jako dwa zamknięte, a może nawet przeciwstawne organizmy, nad których stanem materialnym czuwa Komitet Badań Naukowych, emanacja "wybranych (! ) przedstawicieli środowiska naukowego", centralnie i sprawiedliwie rozdzielający środki finansowe z budżetu, w formie tzw. grantów. Jest to jakoby "największym sukcesem reformy finansowania nauki", rozwiązaniem "europejskim" (! ?) , sprzyjającym konkurencyjności badań etc. , etc.
Przypomnieć jednak należy, że za granicą owe granty w swym założeniu, to pozabudżetowe źródło finansowego popierania badań, dokonywane przez prywatnych przedsiębiorców i to nie zawsze zmiłości do nauki. Miast bowiem pchać pieniądze wnienasyconą (ianonimową) gardziel fiskusa, co przy wysokiej progresji podatkowej jest zjawiskiem nieuniknionym, przeznaczają ich część na cele tak szlachetne, jak nauka, kultura, dobroczynność, odpisując...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta